„Tofu” ma 27 100 wyszukań miesięcznie przy progu stawki 1 grosza. „Produkty bezglutenowe” tylko 2 400, ale kliknięcie kosztuje tam 4,68 zł. Wegańskie ma ruch, bezglutenowe ma pieniądze.
Zajmujemy się pozycjonowaniem sklepów z żywnością wegańską i bezglutenową: oddzielamy zapytania kuchenne od zakupowych i budujemy widoczność tam, gdzie kończy się przeglądanie przepisów.
- Ponad 10 lat w SEO
- Pracujemy w całej Polsce – od Szczecina po Bieszczady
- Strategia pod jeden sklep, nie pod szablon

Znasz to?
Czego naprawdę szukają klienci
To nie są szacunki „z rynku”, tylko dane z narzędzia do analizy słów kluczowych dla Polski, stan na wrzesień 2026. Na drugim wykresie celowo nie ma dwóch najdroższych fraz, bo obie należą do innych rynków i zniekształciłyby cały obraz. Opisujemy je zaraz pod wykresami.
Zapytania o żywność roślinną i bezglutenową – wyszukiwania miesięcznie
Źródło: narzędzie analizy słów kluczowych, Polska, wrzesień 2026. Dwa ostatnie słupki są podniesione do minimalnej wysokości, żeby były widoczne. Poza wykresem „mąka bezglutenowa” i „mleko owsiane” po 8 100, „tofu co to” 5 400, „chleb bezglutenowy przepis”, „tofu przepis” i „tofu przepisy” po 3 600, „kasza jaglana przepisy” 2 900, „mleko roślinne” 2 900, „produkty bezglutenowe”, „tofu silken” i „kasza jaglana właściwości” po 2 400, „tofucznica”, „kasza jaglana jak gotować” i „mleko owsiane biedronka” po 1 900, „ciastka bezglutenowe” 1 900, „mleko owsiane barista” 1 300, „sklep bezglutenowy” i „bułki bezglutenowe” po 1 000.
Ile kosztuje górna stawka za kliknięcie w reklamę
Źródło: narzędzie analizy słów kluczowych, Polska, wrzesień 2026 – górna stawka szacowana dla reklamy na pozycji nad wynikami. Realne stawki w koncie reklamowym bywają niższe. Poza wykresem dwie frazy z zupełnie innych rynków: „kasza jaglana z warzywami” z pułapem 33,07 zł przy progu 10,64 zł oraz „piwo bezglutenowe” z pułapem 26,26 zł. Dla porównania reszta branży: „mleko roślinne” 2,27 zł, „napój sojowy” 2,13 zł, „płatki bezglutenowe” 1,92 zł, „makaron bezglutenowy” 1,78 zł, „ser wegański” 1,53 zł, „mąka bezglutenowa” 1,29 zł, „tofu” 80 groszy.
Dwie najdroższe frazy w ogóle nie należą do sklepu
Zaczniemy od liczby, która wygląda na błąd, a nim nie jest. „Kasza jaglana z warzywami” ma tylko 880 wyszukań miesięcznie, ale próg stawki wynosi tam 10,64 zł, a pułap 33,07 zł. To najwyższa stawka, jaką spotkaliśmy w całym tym cyklu analiz branż.
Wyjaśnienie jest prozaiczne i bardzo pouczające. O tę frazę licytują firmy od diet pudełkowych, dla których jeden pozyskany klient jest wart kilkaset złotych miesięcznie przez wiele miesięcy. Sklep sprzedający kaszę w torebce po kilka złotych nie ma szans i nie powinien nawet próbować.
Druga taka pozycja to alkohol. „Piwo bezglutenowe” ma 2 900 wyszukań i pułap 26,26 zł przy progu 83 groszy. Ogromna rozpiętość między progiem a pułapem oznacza, że o tę frazę walczą zupełnie różni reklamodawcy, a rynek alkoholowy rządzi się własnymi zasadami, także reklamowymi.
Wniosek jest prosty i dotyczy każdej branży spożywczej. Jeśli stawka przy jakiejś frazie jest dziesięć razy wyższa niż w reszcie zestawienia, prawie na pewno kupuje ją ktoś inny niż Wy. Zanim wyda się na nią budżet, warto sprawdzić, kto realnie stoi po drugiej stronie.
Wegańskie ma ruch, bezglutenowe ma pieniądze
Ten podział widać w danych tak wyraźnie, że powinien decydować o układzie całego sklepu. „Tofu” 27 100 wyszukań przy progu 1 grosza i „kasza jaglana” 22 200 przy progu 3 groszy, kontra „produkty bezglutenowe” 2 400 przy 4,68 zł i „sklep bezglutenowy” 1 000 przy 3,12 zł.
Powód leży w tym, po co ktoś wpisuje daną frazę. Dieta roślinna jest zwykle wyborem i zaczyna się od ciekawości, a dieta bezglutenowa bywa koniecznością i zaczyna się od potrzeby. Pierwszy klient przegląda przepisy, drugi robi zakupy, i to co tydzień, przez lata.
Potwierdzają to wszystkie frazy produktowe z tej drugiej grupy. „Chleb bezglutenowy” 8 100 przy 2,41 zł, „makaron bezglutenowy” 4 400 przy 1,78 zł, „ciastka bezglutenowe” 1 900 przy 1,50 zł, „bułki bezglutenowe” 1 000 przy 1,40 zł, „płatki bezglutenowe” 590 przy 1,92 zł. Mniejsze liczby niż przy tofu, ale każda z nich ma realną stawkę.
Nie znaczy to, że część roślinną trzeba porzucić. „Mleko owsiane” ma 8 100 wyszukań przy 2,23 zł, „mleko roślinne” 2 900 przy 2,27 zł, „napój sojowy” 1 000 przy 2,13 zł, „ser wegański” 590 przy 1,53 zł. To są prawdziwe produkty z prawdziwymi stawkami. Problem zaczyna się dopiero przy nazwach składników, które żyją własnym życiem w kuchni.
W tofu i kaszy wartość ma tylko odmiana
Rodzina fraz wokół tofu to podręcznikowy przykład ruchu, który nie kupuje. „Tofu co to” 5 400, „tofu przepis” i „tofu przepisy” po 3 600, popularna nazwa jednego przepisu 5 400 i 2 900 w dwóch zapisach, „tofucznica” 1 900, „tofu kcal” 880. Prawie wszystkie mają stawkę zerową, czyli nikt się o nie nie licytuje.
W całej tej grupie wyjątki są dwa i oba mówią to samo. „Tofu silken” 2 400 przy 1,22 zł i „tofu wędzone” 880 przy 1,36 zł. Dopiero nazwa odmiany oznacza, że ktoś wie, czego chce, i zamierza to kupić, a nie tylko dowiedzieć się, co to takiego.
Kasza jaglana zachowuje się identycznie. „Kasza jaglana przepisy” 2 900, „właściwości” 2 400, „jak gotować” 1 900, „gotowanie” 1 600, „indeks glikemiczny” 1 600 w dwóch zapisach, „na mleku” 1 000, „kcal” 590, „po angielsku” 480. Wszystko przy progu od jednego do czterech groszy.
To nie znaczy, że tej treści nie warto pisać. Znaczy, że trzeba ją traktować jako poradnik, który buduje zasięg i prowadzi do koszyka, a nie jako stronę kategorii. Przy okazji rozwiązuje to inny problem: „chleb bezglutenowy przepis” ma 3 600 wyszukań, więc część klientów rozważa upieczenie zamiast kupienia. Sklep z mąkami powinien ten przepis po prostu napisać i sprzedać w nim składniki.
Jedno słowo zamienia klienta w firmę
W tych danych jest fraza, która powinna zainteresować każdy sklep z nabiałem roślinnym. „Mleko owsiane” ma 8 100 wyszukań przy pułapie 2,23 zł, a „mleko owsiane barista” tylko 1 300, ale przy progu 1,49 zł i pułapie 4,05 zł.
To nie jest wariant smakowy, tylko zmiana klienta. Wersji barystycznej szukają kawiarnie, bo zwykłe mleko owsiane nie spienia się poprawnie pod ciśnieniem. Kawiarnia kupuje kartonami, co tydzień, na fakturę, więc jest warta wielokrotnie więcej niż osoba kupująca jeden karton na śniadanie.
Dla sklepu to gotowa podpowiedź, gdzie szukać drugiego rynku. Osobne podejście do gastronomii, z opakowaniami zbiorczymi, paletami, terminami dostaw i cenami hurtowymi, obsługuje ruch, którego strona detaliczna nigdy nie złapie. Ta sama logika działa przy mąkach, makaronach i pieczywie dla lokali z ofertą bezglutenową.
Warto też wiedzieć, gdzie klient sprawdza dziś ceny. Zapytania łączące produkty z nazwami sieci handlowych to razem prawie dziesięć tysięcy wyszukań, ale ich stawki są bardzo różne: przy tofu i mleku owsianym zerowe, a przy chlebie bezglutenowym sięgają 2,55 zł. Tam, gdzie stawka jest realna, warto odpowiedzieć uczciwym porównaniem składu i ceny za kilogram.
Słowo „bezglutenowy” ma definicję prawną
Powiemy to od razu, bo w tej branży ma to znaczenie większe niż gdziekolwiek indziej. Oznaczenia „bezglutenowy” wolno użyć tylko wtedy, gdy zawartość glutenu w gotowym produkcie nie przekracza 20 miligramów na kilogram. To nie jest hasło reklamowe, tylko oświadczenie regulowane przepisami.
Klient sprawdza to bardzo dokładnie i ma po temu dobre powody. Dlatego w opisach produktów podajemy fakty: deklarację producenta, certyfikat, informację o produkcji na wspólnej linii i o ryzyku zanieczyszczenia krzyżowego. To buduje zaufanie znacznie skuteczniej niż jakiekolwiek ogólne hasła.
Czego nie napiszemy i czego odradzamy. Nie sformułujemy dla Was obietnic zdrowotnych ani sugestii, że dieta bezglutenowa albo roślinna leczy cokolwiek. Żywność nie jest lekiem, a oświadczenia zdrowotne wolno stosować wyłącznie w brzmieniu dopuszczonym przepisami. Opisujemy skład, pochodzenie i sposób użycia, i to w zupełności wystarcza.
Gdzie w tej branży da się wygrać
Na asortymencie bezglutenowym, na odmianach i na kliencie firmowym. Każde z tych zdań to inny zestaw działań.
- Bezglutenowe jako główny dział. Mniejszy ruch, ale realne stawki i klient kupujący co tydzień.
- Odmiana zamiast nazwy składnika. Silken, wędzone, barista. Tam zaczyna się zakup.
- Strona dla gastronomii. Opakowania zbiorcze i faktura. Zupełnie inny, droższy ruch.
- Przepisy ze składnikami. Klient chce upiec sam, więc sprzedajemy mu mąkę w przepisie.
Razem przenoszą sklep z ruchu, który tylko czyta o tofu, na ruch, który realnie zamawia.
Sprawdź, na jakie frazy widoczny jest Wasz sklepJak zaczynamy? Cztery kroki
Bez wielostronicowych briefów i bez tygodnia wymiany maili. Od zgłoszenia do gotowej specyfikacji działań prowadzimy Was za rękę.
Potrzebujemy adresu strony i informacji, na czym zarabiacie najwięcej. Marża jest tu ważniejsza niż popularność frazy.
Sprawdzamy widoczność Waszej strony i to, co robią firmy z Waszej branży, które są dziś nad Wami.
Online albo u Was w firmie. Pokazujemy, gdzie leży potencjał, i tłumaczymy strategię bez żargonu.
Co robimy, w jakich terminach i za ile. Bez gwiazdek i bez dopisków drobnym drukiem.
Frazy, na które pozycjonujemy sklep z żywnością wegańską i bezglutenową
Pracujemy na trzech poziomach: asortyment bezglutenowy jako najcenniejszy ruch, produkty roślinne jako fundament kategorii, a odmiany, przepisy i oferta dla gastronomii jako długi ogon, na którym realnie da się wygrać z dyskontami.
| Fraza | Wyszukań / mies. | Kto za nią stoi |
|---|---|---|
| tofu | 27 100 | Próg 1 grosz. Przepisy i ciekawość, nie zakup |
| kasza jaglana | 22 200 | Próg 3 grosze. Kuchnia, nie sklep |
| chleb bezglutenowy | 8 100 | 2,41 zł. Produkt kupowany z konieczności, co tydzień |
| mąka bezglutenowa | 8 100 | 1,29 zł. Podstawa domowego pieczenia |
| mleko owsiane | 8 100 | 2,23 zł. Największa fraza roślinna z realną stawką |
| makaron bezglutenowy | 4 400 | 1,78 zł. Stały element koszyka, nie zakup jednorazowy |
| piwo bezglutenowe | 2 900 | Do 26,26 zł. Rynek alkoholowy, nie spożywczy |
| produkty bezglutenowe | 2 400 | 4,68 zł. Najdroższa realna fraza całej branży |
| tofu silken | 2 400 | 1,22 zł. Jedyna odmiana tofu z wartością handlową |
| mleko owsiane barista | 1 300 | 4,05 zł przy progu 1,49 zł. To kawiarnie, nie dom |
Pod każdą z tych fraz kryje się od kilkudziesięciu do kilkuset zapytań szczegółowych: skład i alergeny, certyfikat bezglutenowy, zawartość glutenu, ryzyko zanieczyszczenia krzyżowego, rodzaj mąki i proporcje, zawartość białka, cukru i tłuszczu, sposób przygotowania, gramatura i cena za kilogram, opakowania zbiorcze. To one są prawdziwym przedmiotem pracy, bo tam da się wygrać z dyskontami i dużymi platformami, a na szerokiej frazie zwykle nie.
Sprawdźcie sami, ile dziś tracicie
- Zobaczcie, gdzie w menu jest dział bezglutenowy. Jeśli poniżej wegańskiego, odwróciliście kolejność względem pieniędzy.
- Sprawdźcie, czy macie odmiany tofu. Jeśli jest jedna strona „tofu”, nie łapiecie jedynego zakupowego ruchu w tej rodzinie fraz.
- Poszukajcie u siebie oferty dla gastronomii. Jeśli jej nie ma, oddajecie najdroższy realny ruch w branży.
Te trzy sprawdzenia zajmują dwie minuty i w sklepach z żywnością roślinną prawie zawsze kończą się tak samo.
Zróbmy to razem – bezpłatna analiza sklepuJak pozycjonujemy sklep z żywnością wegańską i bezglutenową
Mniejszy ruch, ale najwyższe realne stawki i klient kupujący stale.
Silken, wędzone, barista. To one oddzielają zakup od ciekawości.
Opakowania zbiorcze, faktura, dostawy. Drugi rynek na tej samej stronie.
Klient chce upiec sam. Piszemy przepis i sprzedajemy w nim mąkę.
Certyfikat, zawartość glutenu, wspólna linia produkcyjna. Fakty, nie obietnice.
Diety pudełkowe i alkohol licytują tu dziesięć razy wyżej. To nie Wasz ruch.
Mapy Google – jeśli macie sklep stacjonarny
„Sklep bezglutenowy” ma 1 000 wyszukań przy progu 67 groszy i jest to zapytanie o konkretne miejsce, w którym da się zrobić całe zakupy bez czytania każdej etykiety. Jeśli prowadzicie punkt stacjonarny, widoczność w Mapach traktujemy jako osobny obszar pracy. I mierzymy ją inaczej niż zwykle: nie jednym sprawdzeniem ze środka miasta, tylko siatką punktów rozłożonych po całym obszarze, z którego realnie przychodzą klienci.

Siatka punktów pokazuje rzecz praktyczną: czy jesteście widoczni w całej aglomeracji, czy tylko w promieniu kilku ulic. Przy zakupach cotygodniowych, robionych zawsze w tym samym miejscu, to przesądza o tym, kto dostaje stałego klienta.
Od czego zależy cena pozycjonowania sklepu z żywnością roślinną
Nie podamy Wam widełek z sufitu, bo byłyby nieuczciwe. Mały sklep z asortymentem bezglutenowym i pełna spiżarnia roślinna z setkami produktów to dwa różne poziomy pracy. Za to możemy powiedzieć wprost, co ustala cenę.
- Jak duży jest dział bezglutenowy. To tam są najdroższe realne frazy i najwięcej pracy nad opisami.
- Czy sprzedajecie do gastronomii. Oferta hurtowa to osobna struktura i osobny ruch.
- Czy macie treść poradnikową. Przepisy są w tej branży bezpośrednim wsparciem sprzedaży.
- Jak wyglądają dzisiejsze opisy. Jeśli są w nich obietnice zdrowotne, zaczynamy od ich uporządkowania.
- Czy macie sklep stacjonarny. Wtedy dochodzi praca nad wizytówką i widocznością lokalną.
Dlatego zaczynamy od sprawdzenia, gdzie dziś jest Wasz sklep i czego szukają Wasi klienci. Analiza jest bezpłatna i nie zobowiązuje do niczego.
Sprawdzimy, gdzie dziś jest Wasz sklep
Podajcie adres sklepu. Odpiszemy z konkretami: czy dział bezglutenowy jest tam, gdzie powinien, czy odmiany produktów mają własne strony i czy macie ofertę dla gastronomii. Bez prezentacji i bez zobowiązań.
Odpowiadamy w dni robocze, zwykle tego samego dnia.
Administratorem danych jest Go2Net Sp. z o.o., ul. Porcelanowa 23, 40-246 Katowice. Dane z formularza przetwarzamy wyłącznie po to, żeby odpowiedzieć na Twoje zapytanie i przygotować bezpłatną analizę (art. 6 ust. 1 lit. b i f RODO). Podanie danych jest dobrowolne, ale bez nich nie będziemy mogli się z Tobą skontaktować. Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu oraz prawo wniesienia skargi do Prezesa UODO. Szczegóły w Polityce prywatności.
Najczęstsze pytania o pozycjonowanie sklepu z żywnością roślinną
Dlaczego najdroższe kliknięcia mają frazy, które wyglądają jak przepisy?
Bo licytują o nie firmy spoza handlu. „Kasza jaglana z warzywami” ma 880 wyszukań, ale próg stawki 10,64 zł i pułap 33,07 zł, bo to zapytanie przechwytują firmy od diet pudełkowych. „Piwo bezglutenowe” 2 900 przy 26,26 zł to z kolei rynek alkoholowy. Sklep spożywczy nie ma tam czego szukać.
Wegańskie czy bezglutenowe? Na czym się skupić?
Wegańskie ma ruch, bezglutenowe ma pieniądze. „Tofu” to 27 100 wyszukań przy progu 1 grosza, a „produkty bezglutenowe” 2 400 przy 4,68 zł i „sklep bezglutenowy” 1 000 przy 3,12 zł. Dieta bezglutenowa bywa koniecznością, a nie wyborem, więc klient kupuje stale i mniej porównuje.
Czemu przy tofu prawie nie ma licytacji?
Bo cała rodzina tych fraz to kuchnia, nie zakupy. „Tofu co to” 5 400, „tofu przepis” i „tofu przepisy” po 3 600, popularna nazwa jednego przepisu 5 400 i 2 900, „tofucznica” 1 900. Prawie wszystkie mają stawkę zerową. Wartość handlową mają tylko odmiany: „tofu silken” 2 400 przy 1,22 zł i „tofu wędzone” 880 przy 1,36 zł.
Co oznacza fraza „mleko owsiane barista”?
Zmianę klienta z domowego na firmowy. „Mleko owsiane” ma 8 100 wyszukań przy 2,23 zł, a „mleko owsiane barista” tylko 1 300, ale przy progu 1,49 zł i pułapie 4,05 zł. Jedno słowo zamienia osobę robiącą kawę w domu w kawiarnię kupującą kartonami.
Jak podejść do fraz z nazwami dyskontów?
Ostrożnie i wybiórczo. Zapytania łączące produkty z nazwami sieci to razem prawie dziesięć tysięcy wyszukań, ale przy tofu i mleku owsianym mają stawkę zerową, a przy chlebie bezglutenowym sięgają 2,55 zł. Tam, gdzie stawka jest realna, warto zrobić uczciwe porównanie składu i ceny za kilogram.
Czy przepisy to konkurencja dla sklepu?
W tej branży tak, i to dosłownie. „Chleb bezglutenowy przepis” ma 3 600 wyszukań, „ciastka bezglutenowe przepisy” 880, „bułki bezglutenowe przepis” 720. Klient rozważa upieczenie zamiast kupienia, więc sklep z mąkami powinien te przepisy po prostu napisać i sprzedać w nich składniki.
Czy mogę pisać, że produkt jest bezglutenowy?
Tylko wtedy, gdy spełnia warunek z przepisów, czyli zawartość glutenu poniżej 20 mg na kilogram gotowego produktu. To nie jest hasło marketingowe, tylko oświadczenie regulowane prawem, a klient z celiakią sprawdza je bardzo dokładnie. Dlatego w opisach podajemy fakty o produkcie i certyfikatach, a nie obietnice zdrowotne.
Ile to kosztuje?
Wyceniamy po analizie. Mały sklep z asortymentem bezglutenowym i pełna spiżarnia roślinna z setkami produktów to dwa różne zakresy pracy, więc widełki z góry byłyby nieuczciwe.
Pozycjonowanie sklepu z żywnością wegańską i bezglutenową – co warto wiedzieć
Pozycjonowanie sklepu z żywnością wegańską i bezglutenową opiera się na oddzieleniu ruchu kuchennego od zakupowego.
Ruch kontra pieniądze
Tofu 27 100 przy progu 1 grosza, produkty bezglutenowe 2 400 przy 4,68 zł.
Odmiana oznacza zakup
Silken, wędzone, barista. Bez doprecyzowania to tylko zapytanie o przepis.
Najdroższe to nie Wasz rynek
33,07 zł za kliknięcie licytują diety pudełkowe, 26,26 zł rynek alkoholowy.
Od czego zacząć
Od działu bezglutenowego i odmian produktów, potem oferta dla gastronomii, potem przepisy ze składnikami. Dopiero z tego wynika, czy SEO dla sklepu z żywnością roślinną zaczyna się u Was od treści, od struktury, czy od przebudowy sklepu. Jeśli sklep dopiero powstaje – budujemy go od zera. Analiza jest bezpłatna.
Pozycjonujemy też inne branże
Jeśli dopiero zastanawiacie się, od czego zacząć, zajrzyjcie do pozycjonowania lokalnego – tam opisujemy, jak działa widoczność w konkretnym mieście. O samej wizytówce piszemy w pozycjonowaniu w Mapach Google, a cały proces współpracy znajdziecie w strategii SEO. Potrzebujecie najpierw samego sklepu? Robimy też strony internetowe.
