Nazwa rządowego systemu e-faktur ma 823 000 wyszukań miesięcznie, a jej wariant z dopiskiem „logowanie” drugie tyle. To największe zapytania w całym naszym zestawieniu branż – i jedne z najtańszych, bo stawki nie przekraczają czterech złotych. Cała wartość tego rynku siedzi w jednym słowie obok: „program”.
Zajmujemy się pozycjonowaniem fintechów i oprogramowania finansowego: budujemy widoczność na frazach, które szukają narzędzia, a nie strony logowania.
- Ponad 10 lat w SEO
- Pracujemy w całej Polsce – od Szczecina po Bieszczady
- Strategia pod jeden produkt, nie pod szablon

Znasz to?
Czego naprawdę szukają klienci
To nie są szacunki „z rynku”, tylko dane z narzędzia do analizy słów kluczowych dla Polski, stan na wrzesień 2026. Na pierwszym wykresie zostawiliśmy wyłącznie rynek produktowy. Gdyby dołożyć do niego rodzinę fraz o rządowym systemie e-faktur, wszystkie te słupki spłaszczyłyby się do jednej kreski przy podstawie.
Zapytania o oprogramowanie finansowe – wyszukiwania miesięcznie
Źródło: narzędzie analizy słów kluczowych, Polska, wrzesień 2026. Ostatni słupek jest podniesiony do minimalnej wysokości. Poza wykresem „program do fakturowania” 4 400, „system CRM” 4 400, „program do faktur KSeF” 3 600, „fintech co to” i „system ERP co to” po 1 600, „faktura online za darmo” i „płatności odroczone” po 1 000, „program do faktur darmowy” i „program do fakturowania darmowy” po 720, „fintechy”, „system ERP przykłady”, „terminal płatniczy cena”, „terminal płatniczy w telefonie”, „open banking” i „płatności online” po 590, „bramka płatności” 390, „program do fakturowania z magazynem” 260, „program do zarządzania firmą” 210. Osobno rodzina fraz o rządowym systemie e-faktur – łącznie około 1 680 000 wyszukań miesięcznie.
Ile kosztuje górna stawka za kliknięcie w reklamę
Źródło: narzędzie analizy słów kluczowych, Polska, wrzesień 2026 – górna stawka szacowana dla reklamy na pozycji nad wynikami. Realne stawki w koncie reklamowym bywają niższe. Dalej „program do fakturowania z magazynem” 35,59 zł, „program do zarządzania firmą” 33,24 zł, „księgowość online ranking” 29,12 zł, „system CRM” 23,89 zł, „terminal płatniczy w telefonie” 22,11 zł, „program księgowy” 20,57 zł, „faktura online za darmo” 20,53 zł, „księgowość online za darmo” 19,66 zł, „fintech” 16,24 zł, „system ERP” 14,47 zł, „płatności odroczone” 14,46 zł. Progi są tu równie ważne: „program do zarządzania firmą” 8,20 zł, „księgowość online” 8,18 zł, „bramka płatności” 7,61 zł, „program do faktur” 7,08 zł.
Najszersze wejście w tej branży zrobiło państwo
Ta liczba bije wszystko, co zmierzyliśmy dotąd. Nazwa obowiązkowego rządowego systemu e-faktur ma 823 000 wyszukań miesięcznie, a jej wariant z dopiskiem „logowanie” drugie tyle. Razem z pytaniem „co to”, frazą o fakturach, wariantem „login” i wersją demonstracyjną daje to około 1 680 000 wyszukań miesięcznie.
I niemal cała ta góra jest bezwartościowa dla sprzedaży. Sama nazwa systemu ma pułap 3,18 zł, wariant z logowaniem 4,01 zł, pytanie „co to” przy 18 100 wyszukaniach zaledwie 1,51 zł. To ludzie szukający strony do zalogowania, nie dostawcy oprogramowania.
Jedna fraza w tej rodzinie zachowuje się zupełnie inaczej. „Program do faktur” z dopiskiem nazwy systemu ma 3 600 wyszukań przy progu 4,41 zł i pułapie 43,87 zł – czyli ponad dziesięć razy więcej niż sama nazwa systemu, bo to już ktoś, kto szuka narzędzia.
Wniosek jest praktyczny i dotyczy każdej zmiany przepisów. Nazwa regulacji przyprowadza ruch, ale pieniądze są w słowie, które klient dopisuje obok: „program”, „integracja”, „wdrożenie”, „cennik”. Treść o samej regulacji ma sens wyłącznie jako wejście, z którego prowadzi jasna droga do produktu.
Bliźniaki, które nie są wariantem pisowni
Pary bliźniacze zbieramy w tym projekcie od kilkudziesięciu branż i zwykle różnią się tylko polskimi znakami. Tutaj różnią się całym słowem: „program do faktur” i „program do fakturowania” mają po 4 400 wyszukań miesięcznie przy 7,08-55,72 zł i 7,07-55,70 zł. Praktycznie ten sam rynek zapisany na dwa sposoby.
Ta sama para powtarza się w wersji darmowej. „Program do faktur darmowy” i „program do fakturowania darmowy” mają po 720 wyszukań przy identycznych 5,38-36,75 zł. Razem to ponad dziesięć tysięcy zapytań rozdzielonych między dwa sformułowania tego samego produktu.
Jest tu też rzadszy przypadek, który warto znać. Fraza o bramce płatności w zapisie bez polskich znaków ma 390 wyszukań przy 5,39-29,90 zł, a z polskimi znakami też 390, ale przy 7,61-33,94 zł. Identyczny ruch, wyraźnie różne stawki – to pierwszy taki przypadek w naszym zestawieniu.
Dla redakcji strony oznacza to konkretną robotę. Opis produktu musi naturalnie zawierać oba sformułowania, bo wyszukiwarka traktuje je jako osobne zapytania, a tekst zbudowany wokół jednego z nich oddaje połowę rynku.
Trzy litery, trzy zupełnie różne rynki
Skróty są w tej branży pułapką, bo różnią się jedną literą i prowadzą do innych klientów. Fraza o systemie do zarządzania relacjami z klientem ma 4 400 wyszukań przy pułapie 23,89 zł, fraza o systemie do zarządzania treścią 720 przy pułapie 92,24 zł, a fraza o systemie do utrzymania ruchu 260 przy 20,16 zł.
Znamy ten mechanizm z innych branż. W ubezpieczeniach jedna litera dzieli kalkulator polisy komunikacyjnej od kalkulatora ocen szkolnych: 18 100 wyszukań przy stawce ponad dwudziestu złotych kontra 4 400 przy zerze. Tutaj skala jest mniejsza, ale koszt pomyłki ten sam.
Praktyczny wniosek dotyczy treści, nie tylko słów kluczowych. Strona, która używa skrótu bez rozwinięcia, trafia w przypadkowy ruch i traci ten właściwy. Rozwinięcie skrótu w nagłówku i w pierwszym akapicie rozwiązuje problem w pięć minut.
Warto też zauważyć pytania o definicje. „System ERP co to” ma 1 600 wyszukań, „system CRM co to” 1 000. To ruch edukacyjny o umiarkowanej wartości, ale świetnie nadaje się na treść wprowadzającą, z której prowadzi droga do opisu produktu.
Słowo „fintech” jest dla branży, nie dla klienta
Na pierwszy rzut oka fraza wygląda dobrze. „Fintech” ma 8 100 wyszukań miesięcznie przy 4,13-16,24 zł – to najwyższy ruch wśród fraz produktowych w tej branży.
Otoczenie tej frazy mówi jednak, kto ją wpisuje. „Fintech co to” ma 1 600 wyszukań przy progu 5 groszy, wariant z nazwą portalu branżowego 1 300 przy stawce 0-0, a wariant z końcówką spółki 210 również 0-0. To studenci, dziennikarze i osoby szukające konkretnej firmy.
Klient używa innego słownika. Nie szuka „fintechu”, tylko „programu do faktur”, „księgowości online”, „bramki płatności” albo „terminala płatniczego w telefonie” – i te frazy mają stawki od dwóch do pięciu razy wyższe.
Stąd bierze się najczęstszy błąd na stronach w tej branży. Firma opisuje siebie językiem inwestora i konferencji, a nie językiem przedsiębiorcy, który chce wystawić fakturę i przyjąć płatność. Przepisanie strony na ten drugi język jest zwykle najtańszą zmianą o największym efekcie.
Gdzie w tej branży da się wygrać
Na języku klienta, na obu sformułowaniach produktu i na treści o przepisach. Każde z tych zdań to inny zestaw działań.
- Nazwy produktów zamiast nazwy branży. „Program do faktur” jest wart kilka razy więcej niż „fintech”.
- Oba sformułowania w treści. „Faktury” i „fakturowanie” to dwa osobne rynki po 4 400 zapytań.
- Treść o obowiązkowych przepisach. Ogromne wejście, z którego prowadzi droga do produktu.
- Porównania i wersje darmowe. Ranking i „darmowy” mają tu wysokie stawki, nie niskie.
Razem przenoszą stronę z języka konferencji na język przedsiębiorcy, który chce wystawić fakturę.
Sprawdź, na jakie frazy widoczna jest Wasza stronaJak zaczynamy? Cztery kroki
Bez wielostronicowych briefów i bez tygodnia wymiany maili. Od zgłoszenia do gotowej specyfikacji działań prowadzimy Was za rękę.
Potrzebujemy adresu strony i informacji, na czym zarabiacie najwięcej. Marża jest tu ważniejsza niż popularność frazy.
Sprawdzamy widoczność Waszej strony i to, co robią firmy z Waszej branży, które są dziś nad Wami.
Online albo u Was w firmie. Pokazujemy, gdzie leży potencjał, i tłumaczymy strategię bez żargonu.
Co robimy, w jakich terminach i za ile. Bez gwiazdek i bez dopisków drobnym drukiem.
Frazy, na które pozycjonujemy fintech
Pracujemy na trzech poziomach: nazwy produktów jako trzon oferty, treść o przepisach jako najszersze wejście, a porównania i cenniki jako miejsce, w którym zapada decyzja.
| Fraza | Wyszukań / mies. | Kto za nią stoi |
|---|---|---|
| fintech | 8 100 | 16,24 zł, ale otoczenie frazy to studenci i dziennikarze |
| system erp | 6 600 | 14,47 zł przy progu 4,78. Duże wdrożenia, długi proces |
| program do faktur | 4 400 | 55,72 zł przy progu 7,08. Drugie sformułowanie ma tyle samo |
| system crm | 4 400 | 23,89 zł. Uwaga na skróty różniące się jedną literą |
| program do faktur ksef | 3 600 | 43,87 zł. Jedyna handlowa fraza w rodzinie o e-fakturach |
| księgowość online | 2 900 | 74,74 zł przy progu 8,18. Najdroższa fraza w branży |
| faktura online za darmo | 1 000 | 20,53 zł. „Darmowy” nie znaczy tu taniego kliknięcia |
| program księgowy | 1 000 | 20,57 zł przy progu 4,04. Klient szuka konkretnego narzędzia |
| program do faktur darmowy | 720 | 36,75 zł. Drugi wariant sformułowania identyczny |
| bramka płatności | 390 | 33,94 zł. Zapis bez polskich znaków ma niższe stawki |
Pod każdą z tych fraz kryje się od kilkunastu do kilkuset zapytań szczegółowych: integracja z systemem księgowym i z bankiem, zgodność z obowiązkowymi przepisami o e-fakturach, cennik i limity w planie darmowym, migracja danych z poprzedniego programu, obsługa wielu firm na jednym koncie, eksport do biura rachunkowego, bezpieczeństwo i miejsce przechowywania danych. To one są prawdziwym przedmiotem pracy, bo tam da się wygrać z porównywarkami i portalami branżowymi, a na szerokiej frazie zwykle nie.
Sprawdźcie sami, ile dziś tracicie
- Policzcie, ile razy na stronie głównej pada słowo „fintech”. Jeśli częściej niż nazwa Waszego produktu, mówicie do inwestorów, nie do klientów.
- Poszukajcie u siebie obu sformułowań. Jeśli używacie tylko „faktur” albo tylko „fakturowania”, tracicie połowę rynku.
- Sprawdźcie, czy macie stronę o obowiązkowych e-fakturach. Jeśli nie, oddajecie największe wejście, jakie ta branża w ogóle ma.
Te trzy sprawdzenia zajmują dwie minuty i w fintechach prawie zawsze kończą się tak samo.
Zróbmy to razem – bezpłatna analiza stronyJak pozycjonujemy fintech
Nazwa produktu zamiast nazwy branży. „Program do faktur”, nie „fintech”.
„Faktury” i „fakturowanie” to dwa osobne rynki po 4 400 zapytań.
Najszersze wejście w branży, ale musi prowadzić do produktu.
Jedna litera dzieli tu trzy zupełnie różne rynki.
„Darmowy” ma tu pułap 36,75 zł. To fraza decyzyjna, nie ciekawska.
Najczęstsze pytanie przed zmianą oprogramowania. Osobna podstrona.
Mapy Google – w tej branży rola drugoplanowa
Powiemy wprost: fintech sprzedaje w całej Polsce i wizytówka rzadko decyduje o zakupie oprogramowania. Ma jednak dwa konkretne zastosowania. Pierwsze to wiarygodność – klient powierzający komuś dane księgowe sprawdza, czy firma ma realny adres i opinie. Drugie to rekrutacja i kontakt z partnerami. Dlatego wizytówkę prowadzimy, ale nie udajemy, że to główny kanał. Poniżej przykład z projektu lokalnego, w którym Mapy są kluczowe.

W fintechu ten sam wysiłek przekładamy na treść produktową i porównawczą, bo tam zapada decyzja. Wizytówka ma być poprawna i aktualna, nie musi być polem walki.
Od czego zależy cena pozycjonowania fintechu
Nie podamy Wam widełek z sufitu, bo byłyby nieuczciwe. Jedna aplikacja do wystawiania faktur i platforma z modułami dla księgowych, magazynu i płatności to dwa różne poziomy pracy. Za to możemy powiedzieć wprost, co ustala cenę.
- Ile macie modułów i produktów. Każdy z nich to osobna gałąź fraz i osobna podstrona.
- Czy chcecie treść o przepisach. To najszersze wejście w tej branży, ale też najwięcej pracy redakcyjnej.
- Czy sprzedajecie firmom, czy księgowym. To dwa różne słowniki i dwa różne zestawy pytań.
- Czy macie plan darmowy. Frazy z „darmowy” mają tu wysokie stawki i wymagają osobnej strony.
- Jak wygląda migracja z konkurencji. Najczęstsza obiekcja przed zmianą oprogramowania.
Dlatego zaczynamy od sprawdzenia, gdzie dziś jest Wasza strona i czego szukają Wasi klienci. Analiza jest bezpłatna i nie zobowiązuje do niczego.
Sprawdzimy, gdzie dziś jest Wasza strona
Podajcie adres strony. Odpiszemy z konkretami: czy mówicie językiem klienta czy językiem branży, czy macie oba sformułowania produktu i czy istniejecie na frazach o obowiązkowych przepisach. Bez prezentacji i bez zobowiązań.
Odpowiadamy w dni robocze, zwykle tego samego dnia.
Administratorem danych jest Go2Net Sp. z o.o., ul. Porcelanowa 23, 40-246 Katowice. Dane z formularza przetwarzamy wyłącznie po to, żeby odpowiedzieć na Twoje zapytanie i przygotować bezpłatną analizę (art. 6 ust. 1 lit. b i f RODO). Podanie danych jest dobrowolne, ale bez nich nie będziemy mogli się z Tobą skontaktować. Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu oraz prawo wniesienia skargi do Prezesa UODO. Szczegóły w Polityce prywatności.
Najczęstsze pytania o pozycjonowanie fintechu
Która fraza ma największy ruch w tej branży?
Nazwa rządowego systemu e-faktur – 823 000 wyszukań miesięcznie, i drugie tyle na wariancie z dopiskiem „logowanie”. To największe zapytania, jakie zmierzyliśmy w całym projekcie, a stawki wynoszą od 1,02 do 4,01 zł.
Dlaczego taki ruch jest tak tani?
Bo prawie cały jest nawigacyjny. Ludzie szukają strony logowania, a nie dostawcy oprogramowania. Cała rodzina tych fraz to około 1,68 miliona wyszukań miesięcznie przy stawkach poniżej pięciu złotych.
Czy da się z tego cokolwiek wyciągnąć?
Tak, przez jedną frazę. „Program do faktur KSeF” ma 3 600 wyszukań przy progu 4,41 zł i pułapie 43,87 zł – dziesięć razy więcej niż sama nazwa systemu. To ktoś, kto szuka narzędzia, a nie strony rządowej.
Jakie frazy są najdroższe?
Księgowość online: 2 900 wyszukań przy progu 8,18 zł i pułapie 74,74 zł. Dalej „program do faktur” 4 400 przy 7,08-55,72 zł, „program do faktur darmowy” 720 przy 5,38-36,75 zł i „bramka płatności” 390 przy 7,61-33,94 zł.
Czy warto pozycjonować się na słowo „fintech”?
Ostrożnie. „Fintech” ma 8 100 wyszukań i pułap 16,24 zł, ale „fintech co to” 1 600 przy progu 5 groszy to studenci, a „fintech” z nazwą portalu 1 300 i z końcówką spółki 210 mają stawkę 0-0. Klient nie mówi „fintech”, tylko „program do faktur”.
Co z parami bliźniaczymi?
Jest ich tu wyjątkowo dużo i nie są to warianty pisowni. „Program do faktur” i „program do fakturowania” mają po 4 400 wyszukań przy praktycznie identycznych 7,08-55,72 zł i 7,07-55,70 zł. Warianty darmowe po 720, też identyczne.
Ile trwa pozycjonowanie fintechu?
Frazy produktowe i porównawcze zwykle 5–9 miesięcy. Szerokie „system ERP” i „fintech” dłużej, 9 do 14 miesięcy, bo konkurują tam duże serwisy branżowe z długą historią.
Ile to kosztuje?
Wyceniamy po analizie. Jedna aplikacja do faktur i platforma z modułami dla księgowych, magazynu i płatności to dwa różne zakresy pracy, więc widełki z góry byłyby nieuczciwe.
Pozycjonowanie fintechu – co warto wiedzieć
Pozycjonowanie fintechu to branża, w której największy ruch tworzy państwo, a pieniądze leżą w nazwach produktów.
Nowy rekord wolumenu
Nazwa rządowego systemu e-faktur – 823 000 wyszukań i drugie tyle na wariancie z logowaniem.
Najdroższa fraza
„Księgowość online” – pułap 74,74 zł przy progu 8,18 zł.
Bliźniaki ze słów, nie z pisowni
„Program do faktur” i „program do fakturowania” – po 4 400 wyszukań i te same stawki.
Od czego zacząć
Od przepisania strony na język klienta, potem oba sformułowania produktu, potem treść o przepisach. Dopiero z tego wynika, czy SEO dla fintechu zaczyna się u Was od treści, od struktury, czy od przebudowy strony. Jeśli strona dopiero powstaje – budujemy ją od zera. Analiza jest bezpłatna.
Pozycjonujemy też inne branże
Jeśli dopiero zastanawiacie się, od czego zacząć, zajrzyjcie do pozycjonowania lokalnego – tam opisujemy, jak działa widoczność w konkretnym mieście. O samej wizytówce piszemy w pozycjonowaniu w Mapach Google, a cały proces współpracy znajdziecie w strategii SEO. Potrzebujecie najpierw samej strony? Robimy też strony internetowe.
